Od toalet do kościołów – czyli symbolika jest wokół nas

Symbolika towarzyszy człowiekowi od prehistorycznych epok. Jej znaczenie wykracza daleko poza wymiar – jakkolwiek to brzmi – symboliczny. Już ludzie starożytności doszukiwali się w zwierzęcych i przyrodniczych znakach symbolów bogów. Nowożytni przodkowie zakładali państwa i rody wyróżniając je godłami, które są niczym bardziej skomplikowanym jak nośnikiem idei, charakteru społeczności.
Symboliki używa się też dzisiaj – w toaletach, kościołach, szyldach zakładanych firm. Żyjemy w świecie pełnym znaków i symboli. Wnioski prowadzą nas dalej – wnioskujemy iż już samo pismo, na czele z naszym 24-literowym łacińskim alfabetem jest komunikatorem i środkiem przekazu. Litery układamy w słowa, te w zdania i tak dalej do największych epopei światowych. Liczy się też bliskość kulturowa, w jej obrębie nie występują porozumienia na tle kodu.

Dzięki rozumieniu alfabetu mamy zagwarantowany odczyt słów i zdań, wolna zostaje jedynie interpretacja. Przy logach graficznych jest podobnie, jednakże dysponują większą siecią interpretacji. Są obrazkowym nośnikiem, wizualnością, z którą nie zawsze damy radę się zidentyfikować ani zrozumieć. Dlaczego władcy na przestrzeni setek lat używali do chorągwi, jak jeden mąż, dostojnych ptaków jak orzeł czy sokół, a przy koronacji dostawali atrybuty władzy królewskiej? Dlaczego Watykan posiada w swoim herbie klucze przecinające się, a wielka korporacja serwuje użytkownikom różne grafiki w wyszukiwarce?
Symbole państwowe są najbardziej zakorzenione w świadomości obywateli, jakkolwiek obrazkowych kodów rozpoznawczych mamy na co dzień setki jak nie tysiące. I posługujemy się nimi na co dzień. Wyobraźmy sobie krzyż nagrobkowy lub szczególnie ważne dla prowadzących auto znaki drogowe. Identyfikujemy i interpretujemy je inaczej, pamiętając, że dotyczą one odmiennych sytuacji i wymagają stosownych zachowań. Krzyż nagrobkowy to dla nas symbol wiary – nie tyle zmusza co nakłania do rozmyślania nad zmarłymi i modlitwami za ich dusze. Trójkąt lub kółko na toaletach wyznacza wszędzie podział na część męską i żeńską, gdy nie ma rozpoznawalnej figury mężczyzny i kobiety na drzwiach. Widząc obwódkę czerwoną i białe wnętrze odczytujemy, że stoi przed nami znak nakazu, a z żółtym środkiem – ostrzegawczy, i tak dalej.

Opublikowano w

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *